Sprawa Jonathana Majorsa nabiera rozpędu. Adwokatka aktora mówi o rasizmie i „polowaniu na czarownice”

Sprawa Jonathana Majorsa oskarżonego o napaść na kobietę zaczyna nabierać sądowego rozpędu. Aktor wziął dzisiaj udział w pierwszym posiedzeniu za pośrednictwem Zooma. Jeśli postawione zarzuty zostaną mu udowodnione, aktorowi grozi nawet rok więzienia. Tymczasem prawniczka reprezentująca Majorsa wydała oświadczenie, w którym nazywa sprawę „polowaniem na czarownice” i efektem ubocznym „rasowych uprzedzeń obecnych w systemie sądownictwa karnego”.

Jonathan Majors oskarżony o napaść. O co chodzi w sprawie?

Majors został aresztowany 25 marca w Nowym Jorku po tym, jak policja odpowiedziała na wezwanie o pobicie. ​30-letnia kobieta twierdziła wówczas, że ​​została zaatakowana przez aktora i doznała lekkich obrażeń głowy oraz szyi. Priya Chaudhry reprezentująca Majorsa zaprzeczyła tym oskarżeniom i twierdziła nawet, że to aktor zadzwonił pod numer alarmowy, ponieważ martwił się o „zdrowie psychiczne” swojej partnerki. Aktor został jeszcze tego samego dnia zwolniony z aresztu, ale postawiono mu zarzuty o napaść i nękanie. Sąd wydał Majorsowi zakaz zbliżania się do rzekomo poszkodowanej kobiety oraz zabronił mu jakiegokolwiek kontaktu z domniemaną ofiarą. Kilka dni po aresztowaniu zespół reprezentujący gwiazdora Marvela dostarczył prokuraturze nagrania wideo z klubu, w którym przebywał Majors i jego partnerka oraz wiadomości tekstowe, które miały dowieść niewinności aktora. Jedna z wiadomości brzmiała: „Powiedziałam im, że to moja wina, że ​​próbowałam złapać twój telefon” „Powiedziałam policji, że to nie był atak.

Sprawdź też: Marvel wstrzymuje prace nad serialem „Daredevil: Born Again”. Protesty na planie.

Prokuratura nie wycofała jednak zarzutów i aktor pojawił się dzisiaj na pierwszym posiedzeniu sądu za pośrednictwem platformy Zoom. Sędzia Rachel S. Pauley poinformowała Majorsa, że nadal musi przestrzegać pełnego zakazu zbliżania się do kobiety oskarżającej go o przemoc. Aktor został także pouczony, że będzie musiał osobiście stawić się na kolejnej rozprawie, którą zaplanowano na 13 czerwca. Jeśli aktor nie pojawi się w sądzie, to w ciągu 48 godzin może zostać wydany nakaz jego aresztowania.

Prawniczka Majorsa twierdzi, że ta sprawa to „polowanie na czarownice” i objaw systemowego rasizmu

Swoje oburzenie postępowaniem prokuratury, a wcześniej także funkcjonariuszy policji wyraziła dzisiaj po zakończeniu posiedzenia prawniczka Majors, Priya Chaudhry. W wydanym oświadczeniu adwokatka nazywa sprawę Majorsa „polowaniem na czarownice” i twierdzi, że postępowanie jest „nasycone wyraźnymi i ukrytymi uprzedzeniami”. Adwokatka twierdzi, że dostarczone dowody świadczą o niewinności aktora, a prokuratura zapewniała ją, że nie będzie próbowała zmieniać zarzutów, po tym, jak zespół Majorsa udowodni, że potencjalna ofiara kłamała.

Dostarczyliśmy prokuratorowi okręgowemu niezbite dowody świadczące o tym, że ta kobieta kłamie, w tym materiał wideo pokazujący, że do niczego nie doszło, a zwłaszcza w miejscu, w którym wskazywała. Zrobiliśmy to z wyraźną obietnicą ze strony prokuratora okręgowego, że będzie próbował „naprawić” sprawy i nie zmieni zarzutów, ponieważ udowodniliśmy, że kobieta kłamie.

Z dzisiejszego posiedzenia dowiedzieliśmy się, że zarzuty pozostały takie same, ale skarga prokuratora okręgowego wskazuje na nowe okoliczności i zeznania ofiary. Kobieta miała rzekomo doznać także urazu prawego ramienia i została wepchnięta do samochodu przez Majors. Wcześniej zgłosiła już zranienie prawego ucha i palca. Aktualna skarga nie obejmuje już doniesień o stłuczeniach i urazach szyi. Zespół Majorsa będzie teraz miał czas, aby zapoznać się z nowymi materiałami od prokuratury.

Sprawdź też: Mamy pierwsze opinie o „Małej syrence”. Fenomenalna Halle Bailey lśni w nierównym remake’u.

Chaudhry podkreślała w oświadczeniu, że kobieta nie była konsekwentna w swoim opisywaniu rzekomego incydentu i stwierdziła: „Pozyskaliśmy jeszcze więcej dowodów wideo świadczących o niewinność pana Majorsa, ale wahamy się, czy je udostępnić, bo obawiamy się, że prokurator okręgowy poinformuje o nich tę kobietę, aby ponownie zmieniła swoją wersję”.

„To polowanie na czarownice przeciwko Jonathanowi Majorsowi, napędzane przez bezpodstawne roszczenia” – dodała w oświadczeniu, powołując się na rażące podwójne standardy. „Zamiast oddalić zarzuty w obliczu oczywistych kłamstw kobiety, prokurator dostosował zarzuty do jej nowych kłamstw. Chcę, aby to było jasne, nie ma żadnych nowych zarzutów wobec pana Majorsa”.

Powołując się na zachowanie prokuratura oraz policjantów, którzy przybyli do zgłoszenia w sprawie napaści, prawniczka przekonywała o rasistowskich uprzedzeniach obecnych w amerykańskim systemie karnym.

System sądownictwa karnego jest przesycony jawnymi i ukrytymi uprzedzeniami. Kiedy pan Majors pokazał białemu policjantowi obrażenia, które zadała mu kobieta, biały policjant stanął przed panem Majorsem i szydził z niego, mówiąc, że gdyby policjant uderzył pana Majorsa, nie złamałby mu palca. Żaden z obecnych białych policjantów nie rozpoczął dochodzenia w sprawie napaści na pana Majorsa. Co gorsza, prokurator okręgowy nie wykazał zamiaru wniesienia zarzutów przeciwko kobiecie, ani nawet przyjrzenia się tym zarzutom.

źródło: hollywoodreporter.com / zdj. deadline.com /zdj. Marvel