Szybkiego zakończenia strajku aktorów nie będzie. Wytwórnie nie chcą dzielić się dochodami

Choć powrót do stołu negocjacyjnego rodził pewne nadzieje na rychłe zakończenie strajku amerykańskich aktorów, wygląda na to, że minie jeszcze sporo czasu nim filmowo-serialowa branża doczeka się ponownego uruchomienia. Podczas spotkania z przedstawicielami wytwórni osiągnięto kolejny impas – czytamy w nowym raporcie.

Toczące się od początku tego miesiąca rozmowy z AMPTP, czyli organizacją zrzeszającą hollywoodzkich producentów, nie przyniosły pożądanego skutku. Los Angeles Times donosi, że przynajmniej na chwilę obecną dalsze negocjacje zostały zawieszone wskutek zbyt dużej przepaści między stronami. „Po kilku znaczących dyskusjach wyraźne stało się, że różnice dzielące SAG-AFTRA i AMPTP są zbyt wielkie. Rozmowy przestały prowadzić nas w konstruktywnym kierunku” – przekazali w środowy wieczór przedstawiciele sojuszu producentów filmowych i telewizyjnych. 

Głównym problem udział w zyskach ze streamingu. Aktorzy domagają się 2% podwyżki

Przypomnijmy, że jeszcze przed rozpoczęciem strajku SAG-AFTRA domagało się przede wszystkim większego udziału w zyskach generowanych przez filmową i serialową branżę, a także uregulowania warunków pracy i kwestii sztucznej inteligencji. Choć podczas pierwszych spotkań tego miesiąca przedstawiciele wytwórni i zrzeszenia aktorów wymienili się najistotniejszymi obawami, dalsze dyskusje ujawniły brak porozumienia w sprawie wypłaty dodatkowych wynagrodzeń, uzależnionych od powodzenia danego projektu. „Pomimo faktu, że [wiele innych organizacji] (...) stosuje taki proces, AMPTP od lipca natychmiastowo odrzuca wszelkie koncepcje wobec dzielenia się przychodami. Przedstawiciele wytwórni uważają tę kwestię za nierozsądną –  są zdania, że nie odzwierciedla ona sposobu, w jaki faktycznie dochodzi do osiągania zysków w erze streamingowej” – opisywano na początku miesiąca.

W raportach dotyczących środowego spotkania z AMPTP doprecyzowano z kolei, że przedstawiciele gildii aktorskiej domagali się dwuprocentowego zwiększenia zysków osiąganych z projektów streamingowych. W oświadczeniu SAG-AFTRA czytamy, że w odpowiedzi na to żądanie szefowie największych wytwórni zdecydowali się na zawieszenie negocjacji, bez przedstawienia aktorom jakiejkolwiek kontroferty. Do dyskusji z SAG-AFTRA mieli zasiąść proponując aktorom jeszcze mniej niż na początku strajku – twierdzą protestujący. Problemem miał okazać się też brak realnych zabezpieczeń przeciwko wykorzystaniu sztucznej inteligencji.

„Te firmy odmawiają aktorom ochrony przed zastąpieniem ich przez AI, odmawiają adekwatnego do inflacji podniesienia wynagrodzeń, odmawiają podzielenia się drobną częścią zysków generowanych przez WASZĄ pracę” –  napisali przedstawiciele SAG-AFTRA w komunikacie do strajkujących. „Po naszej stronie pojawiły się istotne kontrpropozycje, zakładające między innymi przekształcenie naszych pierwotnych żądań. Przychylenie się ku nim kosztowałoby rocznie każdą z wytwórni mniej niż 57 centów od każdego subskrybenta. Nasza propozycja została odrzucona. Nie przedstawiono żadnej kontroferty. Zamiast tego [wytwórnie] stosują taktykę nękania. Tego wieczoru z rozmysłem przedstawili mediom zawyżony aż o 60% koszt powyższej propozycji. To samo zrobili z resztą przy okazji sztucznej inteligencji: zarzekają się, że dbają o ochronę aktora w całym procesie, ale w rzeczywistości upierają się przy wymogu otrzymania od niego, już pierwszego dnia zatrudnienia, obligatoryjnej zgody na wykorzystanie jego cyfrowej repliki na potrzeby całego kinowego uniwersum (albo projektu franczyzowego)”.

Sprawdź też:

Przypomnijmy, że rychłe osiągnięcie porozumienia leży w interesie i aktorów i przedstawicieli studiów. Abstrahując od możliwości wznowienia prac na planach filmowych, kluczowe dla wytwórni jest ponowne włączenie aktorów w proces promowania ukończonych widowisk. W niedawnym raporcie serwisu The Wrap informowano, że brak możliwości współpracowania z aktorami zaczyna wpływać nawet na projekty znajdujące się w fazie postprodukcji. Tymczasem, w następstwie środowego impasu, szefowie wytwórni i AMPTP nie zaproponowali aktorom żadnego następnego terminu podjęcia rozmów. 

Źródło: Los Angeles Times / zdj. Kathy Hutchins / depositphotos