Uwaga, Hollywood. TEN REŻYSER chce stanąć za kamerą filmu o Jamesie Bondzie

Reżyser „Skyfalla” może i oficjalnie pożegnał się z serią o Jamesie Bondzie, ale w Hollywood nie brakuje filmowców, którzy oddaliby wszystko by móc zmierzyć się z dziedzictwem słynnego cyklu. Jak się okazuje, jednym z reżyserów, którzy nie odrzuciliby propozycji stanięcia za kamerą przygód agenta 007, jest sam Christopher Nolan.

Reżyser „Oppenheimera” – określanego w niektórych recenzjach, jako jego największe osiągnięcie za kamerą – omówił perspektywę przygotowania nowego „Bonda” na łamach podcastu „Happy Sad Confused”. W odpowiedzi na bezpośrednie pytanie o jego podejście do potencjalnej propozycji wytwórni, Nolan odpowiedział następująco: „Cóż, wpływ tych filmów na moje przedsięwzięcia jest wręcz niezręcznie oczywisty. To byłby niesamowity przywilej, gdybym mógł jeden z nich nakręcić”.

Nolan potrzebowałby jednak pełnej kontroli nad filmem

Filmowiec dodał później, że każdy twórca, który bierze się za serię o Agencie Jej Królewskiej Mości, powinien podchodzić do tego zadania w odpowiedni sposób. „Gdy zabierasz się za taką postać, wiąże się to z szeregiem ograniczeń, których musisz się trzymać. (...) Musi też nastąpić to na odpowiednim etapie twojej kreatywnej ścieżki, gdy potrafisz już wyrażać to, co chcesz wyrażać. (...) Nie chciałbyś przecież przyjmować takiego zadania i w końcu zrobić to nie tak”.

Sprawdź też: Recenzje „Oppenheimera” potwierdzają to, czego się spodziewaliśmy. To będzie NIEZWYKŁY kinowy weekend

Nolan przyrównał odpowiedzialność, którą czułby za kamerą Bonda do wyzwań, z którymi mierzył się szykując swoje filmy o Batmanie. Dodał też, że warunkiem zaangażowania się w szpiegowską franczyzę byłoby zezwolenie mu na całkowitą realizację jego autorskiej wizji. „Nie chciałbym zabierać się za cokolwiek, w co nie zaangażowałbym się całkowicie. Czyli chociażby w napisanie scenariusza, casting i całą resztę. To musiałby być kompletny pakiet. Więc musieliby mnie naprawdę mocno potrzebować i chcieć – chcieć wszystkiego, co wniósłbym do tej postaci. W przeciwnym razie będę równie zadowolony, mogąc stanąć w kolejce i zobaczyć na ekranie, na co wpadną”.

Warto dodać, że nie jest to pierwszy raz, gdy Nolana zapytano o możliwość wyreżyserowania „Bonda”. Jeszcze w 2017 roku filmowiec wyjawił, że jest gotowy na podjęcie dialogu z producentami franczyzy, Barbarą Broccoli i Michaelem G. Wilsonem. „Rozmawiałem z nimi na przestrzeni lat. Kocham tę postać i zawsze cieszę się, gdy widzę, co z nią robią. Być może pewnego dnia mogłoby to wypalić”.

źródło: Deadline / zdj. Amazon