Widzowie nie chcą oglądać trylogii Disneya. Które filmy Star Wars rządzą w streamingu?

Fani „Gwiezdnych wojen” świętowali ostatnio międzynarodowy dzień swojej ulubionej marki. Z tej okazji pojawiła się lista 10 najczęściej oglądanych tytułów ze świata „Star Wars” w 2025 roku. Zestawienie na kryje w sobie ciekawszą historię o aktualnym stanie całej marki.

33 miliardy minut i dominacja w streamingu

W ciągu ostatnich 12 miesięcy widzowie w USA spędzili ponad 33 miliardy minut oglądając produkcje ze świata „Gwiezdnych wojen”. Zdecydowana większość tego czasu przypadła na streaming – głównie dzięki platformie Disney+, która stała się dziś centralnym archiwum całej sagi: od klasycznych filmów po seriale.

Lider zestawienia raczej nikogo nie zaskoczy: „Gwiezdne wojny: część IV – Nowa nadzieja” nadal przyciąga największą widownię. Tuż za nim uplasowały się jednak dwa tytuły, które mówią znacznie więcej o współczesnych trendach: „Gwiezdne wojny: część I – Mroczne widmo” i „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie”. Szczególnie obecność „Mrocznego widma” tak wysoko potwierdza coś, co widać już od kilku lat: trylogia prequeli przeżywa prawdziwy renesans. Najbardziej uderzający wniosek zestawienia to jednak całkowity brak trylogii sequeli w Top 10. Ani „Przebudzenie mocy”, ani „Ostatni Jedi”, czy też „Skywalker. Odrodzenie” nie znalazły się w zestawieniu.

Sprawdź też: „Odyseja” na zwiastunie! Nowy film Christophera Nolana już wywołuje burzę!

Co więcej, „Mroczne widmo” było w 2025 roku oglądane częściej niż „Imperium kontratakuje” – film często uznawany za najlepszą część całej sagi. To ogromna zmiana w stosunku do lat 2000., gdy prequele były powszechnie krytykowane. Dziś przechodzą proces kulturowej rehabilitacji

Pytanie brzmi czy za 20 lat trylogia Disneya przejdzie podobną drogę jak filmy Lucasa? Historia pokazuje, że w świecie „Star Wars” wszystko jest możliwe – choć dziś wielu fanów podchodzi do tego scenariusza z dużym sceptycyzmem.

IMG_5507.jpg

zdj. Disney