„Zew Cthulhu” Lovecrafta w końcu doczeka się adaptacji? O zrealizowaniu filmu marzy twórca kasowych hitów kina grozy

Chcielibyście zobaczyć na kinowym ekranie adaptację „Zewu Cthulhu” H.P. Lovecrafta? Podczas otwartego spotkania z fanami James Wan, jeden z najpopularniejszych twórców współczesnego kina grozy (w dorobku ma „Obecność” i „Piłę”) ujawnił, że od kilku lat nosi się z zamiarem zrealizowania filmu na podstawie kultowego opowiadania.

Fani Lovecrafta od dawna marzą o pełnowymiarowym filmie opartym na jednym z dzieł literackiego dorobku klasyka grozy – choć wpływ prac pisarza odczujemy w niezliczonych opowieściach filmowych i serialowych, jego twórczość rzadko trafia na ekran w formie bezpośrednich adaptacji. A gdy z kolei już do tego dochodzi, filmy okazują się mocno niszowe, skierowane przede wszystkim do największych miłośników określonej konwencji (wspomnijmy chociażby o tragikomicznym „Kolorze z przestworzy” z 2019 roku z główną rolą Nicolasa Cage'a). Przez lata o finansowanie horrowego widowiska na podstawie opowiadania „W górach szaleństwa” domagał się na przykład Guillermo del Toro. Choć meksykański filmowiec nie zdołał przekonać do adaptacji włodarzy wytwórni, w ostatnich latach sugerował, że projekt może kiedyś doczekać się realizacji – w formie animacji poklatkowej. Teraz, o swoim wymarzonym projekcie – ekranizacji słynnego „Zewu Cthulhu” – wspomniał James Wan, szef studia Atomic Monster i ojciec takich filmowych franczyz jak „Obecność”, „Piła” czy promowany obecnie „Naznaczony”.

Sprawdź też: Autor „Moon Knighta” za kamerą nowego filmu w świecie „Naznaczonego”! W głównej roli Kumail Nanjiani

Podczas internetowego spotkania z użytkownikami Reddita, Wana zapytano o wymarzony filmowy projekt. Reżyser i producent wyjawił, że od lat nosi się z zamiarem nakręcenia filmowej adaptacji najpopularniejszej historii Lovecrafta. „Moim marzeniem jest projekt, przy którym w sekrecie dłubię od ostatnich pięciu lat. Jest nim Zew Cthulhu” – wyjaśnił filmowiec.

Przypomnijmy, że literacki pierwowzór Lovecrafta, opublikowany w 1928 roku na łamach czasopisma „Weird Tales”, opowiada trzyczęściową historię śledztwa prowadzonego przez bostońskiego antropologa Francisa Thurstona w sprawie tajemniczych incydentów niejasno związanych z postacią tytułowej mitycznej istoty. Jamesowi Wanowi zdarzyło się już jednokrotnie nawiązać do opowiadania – krótki cytat z „Zewu” pada w pierwszej odsłonie „Aqumana”, którą filmowiec zajmował się jako reżyser

Źródło: Bloody Disgusting / zdj. Wydawnictwo Vesper