Najnowszy odcinek „Ahsoki” zszokował widzów. Co stało się z główną bohaterką?

Na półmetku (trudno uwierzyć, że to już połowa) najnowszego serialu z „Gwiezdnych wojen”, „Ahsoka” miała dla miłośników sagi Lucasa garść niespodzianek. Poniżej – oczywiście w pełni spoilerowo – pokrótce omawiamy, jak odcinek zatytułowany „Fallen Jedi” rysuje najbliższą przyszłość byłej padawanki Anakina. Gdzie główna bohaterka znalazła się w ostatniej scenie? Kim okazał się tajemniczy inkwizytor Marrok?

Czy Ahsoka nie żyje? Co stało się w ostatnich scenach?

Choć „Ahsoka” przenosi część kłopotów wielu gwiezdnowojennych seriali aktorskich – odnoszących się zwłaszcza do struktury sezonu i metrażu odcinków – z rozdziału na rozdział przygody tytułowej bohaterki nabierają rozpędu. W najnowszej odsłonie doszło do zapowiadanej od paru tygodni konfrontacji Ahsoki z upadłym Jedi, Baylanem Skollem. Starcie kończy się upadkiem głównej bohaterki w wody okalające klify planety Seatos. Przegrany pojedynek nie wiąże się jednak ze śmiercią byłej padawanki, a przeniesieniem jej w mistyczną przestrzeń, którą natychmiast rozpoznają fani „Rebeliantów”. 

Gdzie trafiła Ahsoka na końcu 4. odcinka serialu Disney+?

Ahsoka Hayden Christensen.JPG

Wkrótce po pokonaniu Ahsoki, Baylan nakłania Sabine do oddania mu mapy szlaku do odległej galaktyki i – obiecując Mandaloriance nietykalność podczas misji w nieznane regiony – wspólnie ruszają na poszukiwania Thrawna i Ezry Bridgera. Sama Ahsoka oczywiście nie ginie wskutek upadku z klifu, a – w okolicznościach bliżej niesprecyzowanych – trafia do wymiaru znanego, jako Świat Między Światami (org. World Between Worlds). Ta tajemnicza płaszczyzna – funkcjonująca poza czasem i przestrzenią, umożliwiająca kontakt ze zmarłymi i podróże między różnymi obszarami chronologii odległej galaktyki – debiutowała w kanonie w czwartym sezonie serialu animowanego „Rebelianci”.

W tamtej produkcji odwiedził ją nastoletni padawan Ezra Bridger, doświadczając wizji związanych ze swoim zmarłym mistrzem Kananem Jarrusem oraz przeszłością i przyszłością galaktyki (w scenie usłyszeliśmy między innymi Qui-Gon Jinna, Yodę czy Obi-Wana Kenobiego, ale i głosy bohaterów sequeli: Rey, Kylo Rena, czy Poego Damerona). W pamiętnym odcinku „Rebeliantów” znalazły się też odniesienia do istot funkcjonujących w świecie „Gwiezdnych wojen” jako swoiste bóstwa: postaci Ojca, Syna i Córki, które pojawiły się w „Wojnach Klonów”. 

Mówiąc jednak skrótowo i bez dłuższego zagłębiania się w mitologię „Star Wars”: Ahsoka trafiła do obszaru istniejącego „poza śmiercią”, w którym najwyraźniej czeka na nią spotkanie z dawnym mistrzem. Odcinek kończy się bowiem mocnym cliffhangerem, zapowiadającym, że serial Disney+ spełni wieloletnie marzenie fanów „Star Wars” i doprowadzi do wspólnych scen Anakina (do roli powraca Hayden Christensen) i jego dawnej uczennicy w konwencji live-action. Na chwilę obecną nie wiemy jednak, czy do wizji Ahsoki trafił „prawdziwy” duch Anakina Skywalkera, który objawił się Luke'owi w zakończeniu „Powrotu Jedi”, wspomnienie istniejące wyłącznie w umyśle bohaterki, czy inna siła, która przyjęła postać byłego Dartva Vadera

Sprawdź też: Kryzys w harmonogramie Disneya. Wyczekiwane seriale „Gwiezdnych wojen” zaliczą spore opóźnienia!

Dodatkowo: kim był Marrok? Dave Filoni znów zażartował z fanowskich teorii

Ahsoka Marrok.JPG

Jeszcze od udostępnienia pierwszych fotek z „Ahsoki” na forach dyskusyjnych poświęconych „Gwiezdnym wojen” wrzało od spekulacji czyja twarz może kryć się za maską inkwizytora Marroka. Jedna z najgłośniejszych teorii zakładała wręcz, że kreacja tajemniczego wojownika przypadła Samowi Witwerowi, aktorowi znanemu z głosowych kreacji między innymi Dartha Maula w serialach animowanych. Ponieważ Witwer wcielał się również w (wyjętego obecnie poza główny kanon) Starkillera, potężnego w Mocy bohatera gry wideo „The Force Unleashed”, spekulowano, że Dave Filoni wykorzysta Marroka, by ponownie wprowadzić tę postać do oficjalnego kontinuum.

A jednak: i ta i każda inna fanowska teoria o wadze postacie Marroka miała okazać się nietrafiona. Postać w zbroi inkwizytora nie okazała się bowiem... nikim szczególnym. W efektownym starciu na miecze świetlne wojownik, działający na rozkaz Baylana, ginie z ręki Ahsoki. W chwili śmierci z rany Marroka wydobywa się osobliwa, zielona energia, co może sugerować, że nieopisany szerzej wojownik został powołany do „życia” magią klanu Sióstr Nocy (do którego należała niegdyś Morgan Elsbeth, zagrana przez Dianę Lee Inosanto). Przypomnijmy, że w ramach plotek sprzed premiery „Ahsoki” mówiło się, że główni bohaterowie zmierzą się z armią nieumarłych i wszystko wskazuje na to, że los Marrok a – najwyraźniej wyłącznie „pustej” zbroi, poruszanej widmem byłego inkwizytora – odnosi się właśnie do tamtych przecieków

Źródło: SFF Gazette / zdj. Disney