Czy w filmie „Thor: Miłość i grom” jest scena po napisach? Znamy odpowiedź. Nowy bohater debiutuje w MCU

Od 8 lipca w polskich kinach będzie można oglądać następne superbohaterskie widowisko osadzone w uniwersum Marvela. Czy w filmie „Thor: Miłość i grom” opowiadającym dalsze losy ulubionego nordyckiego boga piorunów granego przez Chrisa Hemswortha znalazła się scena po napisach? Znamy odpowiedź.

Możemy już potwierdzić, że podobnie, jak w przypadku większości superbohaterskich widowisk rozgrywających się w Marvel Cinematic Universe, tak i „Thor: Miłość i grom” ma dla widzów więcej niż jedną scenę po napisach. Co więcej, w tym przypadku nie stanowią one wyłącznie żartobliwego podsumowania filmu, a pełnoprawnie odnoszą się do historii opowiedzianej w głównej części produkcji. Zdecydowanie warto zostać w kinie i je zobaczyć.

Sprawdź też: Czy powstanie kolejny film o Thorze? Wszystko, co wiemy o produkcji „Thor 5” – data premiery, obsada, fabuła.

Ile scen po napisach w filmie „Thor: Miłość i grom”?

AA7DCC91-C5D9-444C-84FC-F117DAE3CC1E.jpeg

W filmie Thor: Miłość i grom znalazły się dwie sceny po napisach.

Pierwsza ze scen zostanie pokazana już chwilę po zakończeniu filmu, zaraz po animowanej części napisów końcowych, ale na drugą trzeba będzie poczekać kilka minut aż do zakończenia pełnoprawnej części napisów, wymieniających na ekranie wszystkie osoby zaangażowane w tworzenie produkcji. W tym wypadku oczekiwanie zostaje nam jednak w pełni wynagrodzone, bowiem podobnie jak pierwsza scena, druga również ma spore znaczenie dla opowiadanej historii.

Jeśli nie obawiacie się spoilerów i już teraz chcecie poznać szczegóły obydwu scen po napisach w filmie „Thor: Miłość i grom” zerknijcie poniżej.

Sprawdź też: Christian Bale i Taika Waititi prawie wprowadzili Kate Bush do MCU. Taneczna scena wycięta z „Thor: Miłość i grom” 

Sceny po napisach w filmie „Thor: Miłość i grom”. Co ujawniają?

A4F27853-CBA4-49BF-B14E-3B7FD0C6C9D4.jpeg

Pierwsza scena zabiera nas z powrotem do siedziby Zeusa i ujawnia, że wbrew pozorom bóg Olimpu wcale nie zginął i zdołał wyleczyć ranę odniesioną w walce z Thorem. Czyny Odinsona sprawiły jednak, że potężny przywódca Bogów zapragnął zemsty na Thorze i widzimy, jak zleca zgładzenie popularnego herosa granego przez Chrisa Hemswortha swojemu synowi, Herkulesowi. Potwierdziły się zatem pojawiające się od lat plotki sugerujące, że syn Zeusa zostanie w końcu przeniesiony z komiksowego świata do filmowego uniwersum Marvela. W Herkulesa, który zapewne odegra istotną rolę w kolejnym filmie o Thorze, wcielił Brett Goldstein znany ostatni najbardziej z roli w serialu „Ted Lasso”.

Kolejny komiksowy bohater debiutuje w filmowym uniwersum Marvela

Hercules pierwszy raz pojawił się w komiksach na łamach dziesiątego zeszytu serii Avengers z 1964 roku i przez kolejne dekady często zasilał szeregi najpotężniejszej drużyny superbohaterów. W ramach innych serii bohater spotykał na swojej drodze takich herosów jak Thor, Hulk, czy Amadeus Cho, który później przyjął miano nowego Hulka. Herkules jest pół-bogiem pochodzącym z Olimpu. Jest synem Zeusa i przyrodnim bratem, Aresa, z którym często toczy wyniszczające potyczki.

Co stało się z Jane Foster w filmie Thor: Miłość i grom”?

Jak już wspominaliśmy, druga scena w nowym „Thorze” jest tym razem czymś więcej niż tylko, krótkim gagiem i ma istotne znaczenie dla fabuły filmu oraz sugeruje, czego możemy spodziewać się w kolejnych produkcjach. Ze względu na fakt, że wkraczamy tutaj na pole poważnych SPOILERÓW, to wspomnimy na wstępie jedynie, że scena odnosi się do wątku Jane Foster i naprawdę warto w tym przypadku zostać w kinie do samego końca. Jeśli nadal chcecie poznać dokładne szczegóły dotyczące drugiej sceny po napisach, to poniżej zamieszczamy jej opis:

W scenie widzimy, że Jane Foster po poświęceniu swojego życia w walce z Gorrem trafiła zgodnie z zapowiedzią do Walhalli, gdzie wita ją Heimdall grany przez Idrisa Elbę. To oznacza, że mimo śmierci Potężna Thor nie musi wcale na zawsze żegnać się z kinowym uniwersum Marvela i istnieje szansa, że Natalie Portman, a może i także Heimdall odegrają jeszcze jakąś rolę w kolejnych przygodach Odinsona.

zdj. Disney