Polubiliście Supergirl z „Flasha”? Superbohaterka może powrócić w DCU według Jamesa Gunna

„Ma dobre serce, jest potężna i pełna nadziei, niezależnie, z czym się mierzy” – opowiada gwiazda „Flasha” o nowo wprowadzonej do kanonu DCEU bohaterce Supergirl. Sasha Calle odegrała kluczową (choć nieszczególnie rozbudowaną) rolę w nowym superbohaterskim widowisku i liczy, że przyjdzie jej ponownie wdziać strój Ostatniej Córki Kryptona. Co wiemy o jej potencjalnym powrocie do roli? Uwaga, poniżej znajdą się spoilery z „Flasha”.

Wbrew pozorom, „Flash”, widowisko stojące na granicy dawnego DCEU i budowanego obecnie przez Jamesa Gunna i Petera Safrana filmowego-serialowego DC Universe, pozostawia kwestię powrotu wersji Supergirl z twarzą Sashy Calle zupełnie otwartą. Choć bohaterka ginie w alternatywnym świecie stworzonym przez Barry'ego Allena (Ezra Miller) wskutek zakłóconej podróży w czasie, założenia multiwersum z łatwością dozwalają na ponowne wprowadzenie wersji bohaterki, której historia potoczyła się nieco bardziej optymistycznie.

Sasha Calle powróci w solowym filmie o Supergirl? Rozmowy z Jamesem Gunna, już trwają 

Supergirl Tom King.JPG

O powrocie do postaci Kary Zor-El w jednym z następnych filmów DC Calle wspominała w rozmowie z USA Today. W wywiadzie aktorka potwierdziła, że odbyła już spotkanie z duetem kierującym superbohaterskim oddziałem Warnera, Gunnem i Safranem i dotyczyło ono będącego obecnie na bardzo wczesnym etapie rozwoju widowiska „Supergirl: Woman of Tomorrorow”, zaliczającego się do pierwszej fazy nowego uniwersum DC. Choć żadne decyzje nie zostały podjęte (a przynajmniej – upublicznione) aktorka potwierdziła, że liczy na możliwość ponownego wcielenia się w kuzynkę Clarka Kenta. „Mam nadzieję, że będę mogła dalej grać Supergirl. Kocham ją mocno i czuję, że wiele mnie z nią łączy” – dodała.

Przypomnijmy, że na chwilę obecną o solowym filmie poświęconym Ostatniej Córce Kryptona wiemy tyle, że zawita na ekrany pod tytułem „Supergirl: Woman of Tomorrow”, zaś jego główną inspiracją będzie dobrze oceniany komiks stworzony przez Toma Kinga i Bilquis Evely. Opis obrazkowego pierwowzoru wskazuje, że na ekrany zawita „złamana wersja superbohaterki, którą kieruje potrzeba wymierzania zemsty istotom odpowiedzialnym za zniszczenie jej świata”. W styczniowym oświadczeniu do fanów James Gunn sugerował, że widzowie zobaczą wersję kuzynki Supermana, która – w kontraście do doświadczeń Kal-Ela – przeszła prawdziwe piekło nim trafiła na Ziemię i na własne oczy doświadczyła śmierci wszystkich swoich najbliższych, co ukształtowało jej szorstki charakter. Taki opis postaci z pewnością pasuje do kreacji zarysowanej zaledwie na ekranie w ramach „Flasha”.

Sprawdź też: Nadchodzi WIELKA ofensywa animacji ze świata DC. Znamy nowe szczegóły o „Batman: Caped Crusader”

Co dalej dla Sashy Calle? Najbliższy projekt aktorki to zmysłowy dramat miłosny „On Swift Horses” 

Choć „Supergirl: Woman of Tomorrow” pozostaje obecnie w dalszej perspektywie, Sashę Calle zobaczymy wkrótce w filmowej ekranizacji powieści „On Swift Horses”. Akcja pierwowzoru rozgrywa się w Ameryce w latach 50. Nowi małżonkowie Muriel i Lee (w tych rolach pojawią się znana z „Fresh” Daisy Edgar-Jones i Will Poulter, który niedawno pojawił się w „Strażnikach Galaktyki 3”) rozpoczynają nowy rozdział po tym, jak mężczyzna powraca z wojny w Korei. Równowagę zakłóca przybycie Juliusa (Jacob Elordi znany za sprawą roli w „Euforii”), młodszego brata Lee i zarazem nieobliczalnego hazardzisty. Między bohaterami szybko formuje się zawiły trójkąt miłosny. Choć Lee decyduje się na opuszczenie małżonków, jego obecność mocno wpływa na Muriel: bohaterka zaczyna obstawiać wyścigi konne i odkrywa nieoczekiwane uczucie. 

Scenariusz „On Swift Horses” stworzyła Bryce Kass, autorka biograficznego filmu „Lizzie”. Za kamerą stoi z kolei Daniel Minahan, reżyser takich serialowych hitów jak „Czysta krew”, „Newsroom”, „Gra o Tron” czy „House of Cards”. Choć data premiery filmu nie została jeszcze ujawniona, wiemy, że prace zdjęciowe ruszyły pod koniec lutego tego roku.

Sprawdź też: Totalna porażka „Flasha”. Widzowie nie chcą oglądać Ezry Millera

źródło: Discussing Film / Deadline / USA Today / zdj. Warner Bros.