Po ostatnim widowisku o Predatorze mało kto wierzył, że kosmiczny łowca doczeka się jeszcze odsłony na miarę kultowego pierwowzoru z 1987 roku. A jednak wszystko wskazuje na to, że reżyser Dan Trachtenberg właśnie przywrócił cyklowi dreszczowców SF dobre imię. W następstwie pokazu podczas Comic-Conu, „Prey” doczekało się owacji na stojąco. Nie mniej entuzjastyczne są minirecenzje zamieszczone w sieci wkrótce potem.