Czy Adam Driver wróci do „Gwiezdnych wojen”? Kylo Ren miał być przeciwieństwem Dartha Vadera

Trwają przygotowania do stworzenia nowego filmu w świecie „Gwiezdnych wojen”, w którym poznamy dalsze losy Rey granej przez Daisy Ridley. Czy w produkcji znajdzie się miejsce dla Kylo Rena? Sam aktor został zapytany o ewentualny powrót do roli i udzielił jednoznacznej odpowiedzi.

Adam Driver wróci do świata „Gwiezdnych wojen”? Aktor odpowiada

W ostatniej trylogii historia koncentrowała się na dwójce głównych bohaterów, a jednym z nich był Kylo Ren grany przez Adama Drivera. Aktor pożegnał się ze światem „Gwiezdnych wojen” w ostatniej części trylogii, ale w świecie George'a Lucasa łatwo sobie wyobrazić, że Kylo mógłby powrócić w kolejnych produkcjach, zwłaszcza że najnowszy film ma koncentrować się na historii Rey, która mocno związana była z bohaterem Adama Drivera. Aktor został ostatnio zapytany o to, czy powróci do uniwersum Star Wars i wyjątkowo jednoznacznie przedstawił swoje stanowisko.

Sprawdź też: Apple TV+ szykuje serialowe hity na styczeń. Nachodzą dwie głośne premiery.

Daisy Ridley powróci do świata odległej galaktyki w filmie, którego akcja osadzona będzie 15 lat po zakończeniu sagi Skywalkerów, co wzbudziło spekulacje na temat możliwego powrotu Kylo Rena. Fani zaczęli zastanawiać się, czy syn Hana Solo i Lei mógłby w jakiś sposób zostać uwzględniony w ramach nowej historii opowiadanej przez scenarzystów, ale wygląda na to, że produkcja obejdzie się bez jego udziału. Aktor przyznał w ostatnim wywiadzie, że skończył z rolą Bena Solo i nie ma żadnego udziału przy powstawaniu nowej produkcji Lucasfilmu. „Robią różne rzeczy, ale beze mnie. Ja już nic nie robię beze mnie” – przekonywał na łamach podcastu Smartless.

Oczywiście istnieje pewna szansa na to, że Adam Driver zwodzi fanów ze względu na to, że został zobowiązany przez studio Lucasfilm do trzymania w tajemnicy swojego powrotu, ale na razie musimy uznać, że oficjalnie Kylo Reyn nie będzie zaangażowany w nową historię z Rey. Zresztą Driver nie byłby wcale pierwszym aktorem, który nie zamierza wracać do świata „Gwiezdnych wojen” po występie w ostatniej trylogii. Takie stanowisko zajmował już Oscar Isaac, a także sam Mark Hamill grający przez lata Luke'a Skywalkera.

Kylo Ren miał być przeciwieństwem Dartha Vadera. Plany uległy zmianie

Kylo Ren Darth Vader

Adam Driver kilkukrotnie pytany był ostatnio o swoją przygodę z Gwiezdnymi wojnami” podczas trasy promocyjnej najnowszego filmu Michaela Manna pod tytułem Ferrari”. Aktor ujawnił między innymi, że pierwotny plane nigdy nie zakładał powrotu Bena Solo na Jasną Stronę Mocy. Driver zdradził, że pierwotnie planowano, aby Kylo Ren stawał się z czasem coraz bardziej oddany Ciemnej Stronie Mocy, a zabicie Hana Solo miało być początkiem tej podróży.

Był ogólny zarys historii, który potem się zmienił stwierdził Driver, zapytany o pierwotne plany Abramsa dotyczące trylogii. Jego pomysłem była podróż odwrotna do tej, którą przebył Vader, który zaczyna jako wyjątkowo pewny siebie i najmocniej oddany Ciemnej Stronie, a w ostatnim filmie jest najbardziej bezbronny i słaby. To miało być na zasadzie przeciwieństwa, w którym [Kylo] zaczynał jako zdezorientowany i bezbronny, a pod koniec trzech filmów stałby się najbardziej oddany Ciemnej Stronie”.

Sprawdź też: Ten potwór też stanie do walki z Godzillą i Kongiem! To lodowy tytan.

Ekipa zdjęciowa nowego filmu z Daisy Ridley ma zameldować się na planie w okolicach sierpnia przyszłego roku. Termin premiery nie został jak na razie potwierdzony, ale wiele wskazuje na to, że produkcja zawita do kin 22 maja 2026 roku — jest to jednocześnie najbliższa data w kalendarzu Disneya przeznaczona dla filmu „Star Wars”.

zdj. Lucasfilm