Na Disney+ trafił właśnie znakomity horror science fiction! Zróbmy wokół tego filmu więcej szumu!

Disney+ zafundował swoim subskrybentom idealną propozycję na piątkowy wieczór. Do dostępnej również dla polskich widzów oferty streamera trafił dziś dreszczowiec „Nie ocali cię nikt”. Choć film 20th Century Studios nie otrzymał większego rozgłosu, ci widzowie, którzy seans mają już za sobą, określają go mianem jednego z najciekawszych przedsięwzięć tego roku. Co o nim wiemy?

Disney+ zaskakuje nowym dreszczowcem! To może być hit weekendu!

„Nie ocali cię nic” to trzymający w napięciu psychologiczny thriller science fiction, którego bohaterką jest Brynn Adams, utalentowana młoda kobieta wykluczona przez mieszkańców swojego miasteczka. Samotna, ale pełna nadziei, znajduje pocieszenie w czterech ścianach domu, w którym dorastała. Pewnej nocy budzą ją dziwne hałasy, których źródłem są z całą pewnością pozaziemscy intruzi. Brynn walczy z obcymi ostatni grożącymi jej przyszłości i zmuszającymi ją do zmierzenia się z przeszłością.

Główną gwiazdą filmu jest Kaitlyn Dever, gwiazda komedii „Rosaline” stworzonej przez 20th Century Studios dla Disney+ oraz serialu „Niewiarygodne”. Reżyserią do własnego scenariusza zajął się natomiast Brian Duffield, twórca historii do dobrze przyjętego filmu „Miłość i potwory” od platformy Netflix.

Sprawdź też:

„Znaki” skrzyżowane z „Kevin sam w domu” – najnowsza propozycja Disney+ zaskakuje i trzyma w napięciu

Nie ocali cię nikt film Disney+.JPG

Choć „Nie ocali cię nikt” to kolejna produkcja wytwórni 20th Century Studios stworzona bezpośrednio do streamingu w zagranicznych recenzjach filmu nie szczędzono pochwał pod adresem warstwy realizacyjnej, mającej – zwłaszcza od strony drobiazgowej oprawy dźwiękowej – kojarzyć się z najlepszymi produkcjami kinowymi. „Gdy film się rozkręca, a główna bohaterka i sama widownia w pełni zdają sobie sprawę z tego, co naprawdę się dzieje, trudno jest odwrócić wzrok od ekranu” – czytamy w jednej z recenzji zgromadzonych na Rotten Tomatoes (w popularnym agregatorze film cieszy się obecnie idealnym wynikiem 100% pozytywnych opinii).

„Film ucierpi, jeżeli nie dysponujecie dobrym sprzętem kina domowego – takim, który umożliwi zastąpienie doświadczenia na wielkim ekranie. Całe napięcie Nie ocali cię nikt bazuje bowiem na atmosferze i ścieżce dźwiękowej” – przestrzegano w publikacji serwisu Ready Steady Cut. Na łamach We Got This Covered film określono jako „natychmiastowy kultowy klasyk” i „spektakularnie grający na oczekiwaniach thriller science fiction z wybitnie kreatywnym podejściem do mocno wysłużonego konceptu”. „To mocna wywrotka gatunku home invasion. Scenarzysta i reżyser Brian Duffield [wręcza widzom] 90-minutowy thriller, który można opisać jako połączenie Znaków i Kevina samego w domu ” – stwierdzono w innej publikacji. Z kolei w recenzji Collidera zwracano uwagę na skojarzenia z „Dniem Niepodległości”, „Osadą” i „Cichym miejscem”. „A jednak, Nie ocali cię nikt kroczy własną, unikalną ścieżką, dysponuje unikalnymi zwrotami akcji i porywającą kreacją Kaitlyn Dever” – oceniono w tekście. W niemal każdej z publikacji pojawiają się wzmianki o brawurowej centralnej roli amerykańskiej aktorki, która wprawnie niesie widzów przez kolejne zwroty akcji i niemal pozbawioną dialogów narrację. 

Jeśli nie przekonały Was powyższe opinie, zerknijcie na finałowy zwiastun i dwa udostępnione przez wytwórnię fragmenty (w trosce o seans pełen zaskoczeń lepiej jednak trzymać się od nich z daleka). 

zdj. Disney