Reżyserka „Barbie” musiała zawalczyć o TĘ SCENĘ. Sugerowano jej, że nic nie wnosi

Niewiele brakowało, by w „Barbie” – jednym z popularniejszych filmów w historii kina – nie pojawiła się chyba najbardziej ceniona sekwencja. W trakcie spotkania z uczestnikami Festiwalu Filmowego w Londynie reżyserka Greta Gerwig przyznała, że musiała zawalczyć o dołączenie do komediowego widowiska pamiętnej sceny z Ryanem Goslingiem.

Wyobrażacie sobie „Barbie” bez wykonania „I'm Just Ken”, które na ekranie ujęto w złożonej, surrealistycznej sekwencji tanecznej z popisowym numerem Ryana Goslinga? Greta Gerwig też nie potrafiła. Zdecydowała się więc zawalczyć o dołączenie sceny do ostatecznej wersji filmu podczas dyskusji z – najwyraźniej – przedstawicielami Warner Bros. „W scenariuszu napisaliśmy tylko, że scena nagle zmienia się w wyśniony balet, a bohaterowie próbują przepracować swoje problemy przez taniec” – reżyserka wyjaśniła podczas niedzielnego Q&A z uczestnikami festiwalu w Londynie. „Odbyliśmy duże spotkanie, w którym zapytano mnie, czy to jest naprawdę potrzebne? A ja odpowiedziałam, że każda część mnie potrzebuje tej sceny (...) Założyłam, że skoro ludzie nadążyli za czymś podobnym w Deszczowej piosence, to tu też nie powinno być kłopotu. Widzowie zrozumieją, co próbujemy zrobić”. 

Warto przypomnieć, że według oryginalnego scenariusza piosenka wykonana przez Goslinga nie miała znaleźć się w scenie bitwy między Kenami. Hitową kompozycję planowano umieścić w tle innej sceny – dopiero w trakcie przygotowań do realizacji zdecydowano się zbudować wokół niej jedną z głównych wizualnych atrakcji filmu.

Sprawdź też:

Jeszcze w lipcu tego roku na łamach magazynu Vanity Fair wyjawiono, że rolę „I'm Just Ken” poszerzono dopiero po przedstawieniu zamysłu na kompozycję samemu Goslingowi. Aktor miał sam zaproponować, że wykona ją na ekranie. Gerwig skierowała się wówczas do kompozytora ścieżki dźwiękowej z prośbą o rozbudowanie piosenki – pierwotnie znacznie krótszej – i dopasowanie jej do jedenastominutowej sekwencji. 

W tym miejscu odnajdziecie zakulisowy materiał poświęcony przygotowaniom niezapomnianej sceny.

Źródło: Variety / Vanity Fair / zdj. Warner Bros.