Szykujcie się na powrót „Martwego zła”! Sam Raimi zabiera się za spin-off cyklu

W obliczu komercyjnego i krytycznego sukcesu „Martwego zła: Przebudzenia” wytwórnia Warner Bros. zabiera się za realizację następnego widowiska osadzonego w świecie krwawych horrorów Sama Raimiego. Z nowego raportu wynika, że w przygotowaniach znajduje się filmowy spin-off cyklu. Wiemy już, kto stanie za kamerą.

Powstanie nowy film w świecie „Martwego zła”!

Reżyser ubiegłorocznego „Martwego zła: Przebudzenia” Lee Cronin sugerował kilka miesięcy temu, że znakomite przyjęcie jego filmu zezwoli na częstsze niż do tej pory kinowe spotkania z franczyzą zapoczątkowaną jeszcze w roku 1981. Najnowsze doniesienia związane z serią wskazują, że filmowiec miał rację – w przygotowaniach ma bowiem znajdować się pełnoprawny spin-off cyklu.

Choć żadne szczegóły odnośnie fabuły przyszłego filmu nie zostały jeszcze ujawnione – nie potwierdzono też, czy produkcja będzie spin-offem całego cyklu, czy tylko zeszłorocznego „Przebudzenia” – poznaliśmy nazwisko reżysera. Do świata „Martwego zła” wraz z projektem dołączy Sébastien Vaniček, filmowiec mający w dorobku tylko jeden pełnometrażowy film: zrealizowane w roku 2023 (i doskonale przyjęte przez krytyków) „Robactwo”. Poniżej zobaczycie zwiastun tego filmu.

Sprawdź też: Gotowi na krwawy powrót do Stumilowego Lasu? „Kubuś Puchatek: Krew i miód 2” z nowym zwiastunem

Warto przypomnieć, że podobnie wąskim katalogiem dokonań mógł pochwalić się Lee Cronin, gdy Sam Raimi zdecydował się mianować go kontynuatorem „Martwego zła”. Kultowy filmowiec najwyraźniej traktuje serię, jako sposób wprowadzania do branży nowych reżyserskich głosów – dodajmy, że dziesięć lat temu zadanie wyreżyserowania remake'u „Martwego zła” przypadło Fede Álvarezowi: wówczas początkującemu filmowcowi mającemu na koncie wyłącznie niskobudżetowe projekty krótkometrażowe. Obecnie reżyser jest uznawany za jeden z ciekawszych autorów ekranowej grozy. Jego najbliższym przedsięwzięciem jest z kolei debiutująca jeszcze w tym roku nowa część słynnego „Obcego”. Miała ona zachwycić samego Ridleya Scotta.

Sprawdź też: Rok 2024 należy do horrorów – „Nosferatu”, nowy „Obcy” i powrót „Silent Hilla”. Oto lista

Pomysłów na nowe „Martwe zło” nie brakuje. Lee Cronin ma aż cztery

Martwe zło Przebudzenie.JPG

Dodajmy, że objęty tajemnicą, filmowy projekt pod batutą Vaničeka nie wiąże się bezpośrednio z sygnalizowaną od zeszłego roku kontynuacją Martwego zła: Przebudzenia”, którą najpewniej raz jeszcze zajmie się sam Lee Cronin. Choć następne widowisko irlandzkiego filmowca nie zostało jeszcze potwierdzone, on sam wskazywał potencjalny kierunek dla zarówno głównej odnogi franczyzy, jak i opowieści pobocznych. W serii wywiadów po premierze „Przebudzenia” reżyser przedstawił aż cztery potencjalne pomysły na dalszy ciąg historii.

Jednym z głównych pomysłów na następne „Martwe zło” jest podobno odsłonięcie historii Księgi Umarłych i przybliżenie w jakich okolicznościach doszło do nagrania płyty winylowej z „Przebudzenia”. Druga koncepcja na kontynuację zakłada powrót do głównej bohaterki tamtego filmu, czyli Beth granej przez Lily Sullivan, która w sugestywnej ostatniej scenie – nie bez znaczenia – podnosi kultową piłę mechaniczną. Z kolei trzeci pomysł na nowy film miałby powrócić do apartamentowca, w którym rozegrała się akcja „Przebudzenia” i pokazać, co dzieje się z grupą mającą „posprzątać” po wydarzeniach ostatniego filmu.

Ostatnia koncepcja podsunięta przez Cronina przesuwa nowe „Martwe zło” najbliżej pierwowzorów Sama Raimiego. „Dzięki prologowi i epilogowi filmu otrzymaliśmy potwierdzenie, że zło ma następną bramę. I przenosi nas ona z powrotem do lasu. To dla mnie szczególnie ekscytujące, bo – chociaż wiem, że zszedłem z utartego szlaku – fajnie byłoby powrócić do chatki w lesie” – wyjaśniał reżyser w jednym z wywiadów.

źródło: Bloody Disgusting / Collider / zdj. Warner Bros.