Warner namieszał w kalendarzu premier. Kolejne filmy opóźnione

Wczorajsze zmiany w filmowym kalendarzu Warnera wywołały spore zamieszanie w szeregach pozostałych wytwórni i doprowadziły do kolejnych przesunięć najbliższych premier. Jak filmy ucierpiały na opóźnieniu premier Tenet i „Wonder Woman 1984? Poznajcie szczegóły.

Po tym jak studio Warner Bros. zdecydowało o kolejnym opóźnieniu swoich premier, inne wytwórnie musiały zareagować i dostosować swój kalendarz do nowych dat wybranych przez Warnera. Universal zdecydował, że ich dramat science fiction pod tytułem „Bios” z udziałem Toma Hanksa, napisany przez Craiga Lucka i Ivora Powella i wyreżyserowany Miguela Sapochnika, zadebiutuje kilka miesięcy później, niż pierwotnie zakładano. Premiera filmu zaplanowana była na 2 października, ale po tym jak Warner postanowił zorganizować w tym dniu premierę drugiego filmu o Wonder Woman, włodarze Universala musiał przesunąć debiut swojej produkcji na 16 kwietnia 2021 roku.

Film opowie historię Fincha, ostatniego człowieka na Ziemi, który stojąc w obliczu własnej śmiertelności, buduje robota, aby zapewnić swojemu ukochanemu psu opiekuna. Cała trójka wyrusz w epicką podróż przez opuszczone tereny USA, podczas której szalony naukowiec próbuje nauczyć swojego robota bycia "człowiekiem", którego zaakceptuje jego zwierzak.

Przeniesienie premiery „Tenet” z 17 na 31 lipca spowodowało z kolei, że katastroficzne widowisko „Grenlandia” z Gerardem Butlerem i Moreną Baccarin trafi do kin dopiero 14 sierpnia, a nie jak ostatnio ustalono już 31 lipca. Opóźniona została także premiera filmu „Nieobliczalny”, który miał być pierwszym większym widowiskiem debiutującym na ekranach kin w czasach pandemii koronawirusa. Kilka tygodni temu Solstice Studios ogłosiło, że film, w którym główną rolę zagrał Russell Crowe, wejdzie do kin już 1 lipca, ale nowa data premiery została teraz wyznaczona na 10 lipca.

Jedynym filmem, który skorzystał na roszadach w kalendarzu Warnera, jest „Bill & Ted Face the Music”, w którym po latach zagrali ponownie Keanu Reeves i Alex Winter. Film trafi do kin o tydzień wcześniej, niż pierwotnie zaplanowano, co oznacza, że zobaczymy go już 14 sierpnia.

źródło: zdj. Solstice Studios