Brie Larson dostała zakaz na promowanie filmu Marvela!

Marvel nie będzie mógł wykorzystać Brie Larson oraz innych gwiazd „The Marvels” podczas promowania listopadowej premiery swojego nowego superbohaterskiego filmu. Aktorka wcielająca się w Kapitan Marvel oraz wszyscy aktorzy i aktorki otrzymali zakaz na udział w ruszającej właśnie kampanii promocyjnej.

Brie Larson i inne gwiazdy „The Marvels” nie mogą promować filmu

Przed specjalistami od promowania filmów Marvela pojawiło się poważne wyzwanie. Wielka machina promocyjna kolejnej odsłony MCU nie będzie mogła korzystać z usług głównych gwiazd „The Marvels”. Ze względu na trwający cały czas strajk aktorów całkowity zakaz na udział w promowaniu filmów otrzymały Brie Larson, Teyonah Parris, Iman Vellani, a także Samuel L. Jackson. Wynika to z faktu, że wszyscy członkowie związku aktorów zobligowani są do porzucenia jakichkolwiek obowiązków związanych z udziałami w filmach czy serialach. Dotyczy to także promowania produkcji w wywiadach czy pojawiania się na uroczystych premierach. Co prawda trzy główne gwiazdy filmu zdążyły pojawić się już między innymi w wywiadzie dla portalu EW, ale został on nagrany jeszcze przed rozpoczęciem strajku aktorów. W kolejnych promocyjnych wywiadach Marvel musi już korzystać z osób zaangażowanych w tworzenie „The Marvels”, które nie należą do gildii aktorów lub scenarzystów. Doprowadziło to do tego, że najmocniej w promowanie widowiska włączona została reżyserka Nia DaCosta. Ostatnio pojawiły się też wypowiedzi kompozytorki Laury Karpman i producentki wykonawczej Mary Livanos.

Koniecznie sprawdź też:

To będzie prawdziwy test dla Marvela, ale to Warner może przetrzeć szlaki z „Diuną”

Przez chwilę pojawiły się obawy o to, że listopadowa premiera filmu „The Marvels” może zostać opóźniona ze względu na brak możliwości wykorzystania Brie Larson i innych gwiazd produkcji w jej promowaniu, ale wszystko wskazuje na to, że Marvel ostatecznie podejmie się tego wyzwania i spróbuje przyciągnąć widzów do kin bez udziału głównej obsady. Film został utrzymany w harmonogramie, a kampania promocyjna jest kontynuowana z udziałem innych twórców. Będzie to jednak jeden z większych testów dla studia, któremu bacznie będą przyglądały się też inne wytwórnie i czekały na to, jak „The Marvels” poradzi sobie w kinach.

Nie bez znaczenia jest w tym przypadku to, że Marvel ostatnio ma niezbyt dobrą prasę, a część stałych widzów zaczyna odwracać się od kinowych i serialowych produkcji – dobrze przeprowadzona kampania promocyjna z głównymi aktorkami mogłaby pomóc w przyciągnięciu ludzi na kinowe sale, a tak istnieje zagrożenie, że szum wokół filmu nie będzie wystarczająco głośny, aby niezdecydowana część widowni jedna skusiła się na zakup biletu. Dodajmy jednak, że jeszcze wcześniej przed podobnym wyzwaniem stanie najpewniej studio Warner Bros. W jego przypadku brak możliwości skorzystania z obsady „Diuny” wydaje się jeszcze bardziej bolesna i kłopotliwa, dlatego cały czas nie mamy pewności, że druga część ekranizacji powieści Franka Herberta na pewno utrzyma listopadową datę premiery.

zdj. Xavier Collin / depositphotos