Weterani kina akcji poniosą sromotną klęskę w kinach? Szykuje się najgorsza część

 Do kin wracają tytani kina akcji. Od piątku na dużym ekranie będzie można oglądać czwartą część „Niezniszczalnych”. Czy Sylvester Stallone i Jason Statham mają jeszcze w sobie na tyle mocy, aby przyciągnąć widzów do kin? W mediach roi się od tekstów zapowiadających wielką porażkę finansową, ale czy naprawdę jest aż tak źle?

Czy powrót „Niezniszczalnych” będzie finansową wpadką?

W Hollywood nadal trwają strajki, a to oznacza, że aktorzy cały czas nie mogą promować kinowych premier, dlatego żaden z gwiazdorów „Niezniszczalnych 4” nie został zaangażowany w kampanię promocyjną. Mimo tego kolejna odsłona popularnej serii akcji nie musi wcale skończyć z wynikiem, który będzie aż tak druzgocącą porażką, jaką niektórzy zapowiadają. Analizy na najbliższy weekend przewidują otwarcie w granicach 10-18 mln dolarów. Bardziej zrównoważone prognozy zakładają, że film powinien mieć w niedzielę na koncie od 15 do 17 mln dolarów.

Taki wynik plasowałby „Niezniszczalnych 4” w okolicach ostatniej części serii „Rambo”, która w 2019 roku po trzech dniach miała na koncie 18,8 mln dolarów. Taki sam wynik wypracowała sobie też trzecia część „Niezniszczalnych” z 2014 roku. Pierwsza z produkcji zakończyła pobyt w amerykańskich kinach z kwotą 44,8 mln dolarów, a druga 39,3 mln dolarów.

Sprawdź też:

Ile kosztowała produkcja „Niezniszczalnych 4”? W Chinach film się nie spodobał

Budżet „Niezniszczalnych 4” wynosi około 100 mln dolarów, co oznacza, że film powinien zebrać 200 mln dolarów, aby nie okazać się finansową klapą. Trzecia odsłona skończyła pobyt w kinach z kwotą 214,6 mln dolarów przy takim samym budżecie jak czwórka. Największym hitem była druga odsłona, na którą studio Lionsgate również wydało 100 mln dolarów, a widzowie zapłacili za bilety aż 314,9 mln dolarów. Podobnie jak w przypadku całej serii kluczowe dla finansowego sukcesu będą rynki zagraniczne. W ubiegłym tygodniu „Niezniszczalni 4” zadebiutowali już w Chinach, gdzie wpłacono do kas 11 mln dolarów, co okazało się najniższym wynikiem dla serii.

Co gorsze, film został też fatalnie przyjęty przez widzów i zaliczy najpewniej spore spadki w najbliższy weekend. To właśnie kiepskie oceny mogą okazać się gwoździem do trumny dla serii i zaprzepaścić szanse na dobry wynik. O ile w pierwszy weekend film może liczyć na wynik, który nie będzie odbiegał znacznie od poprzedniej odsłony, to w kolejnych tygodniach „Niezniszczalni” mogą okazać się widowiskiem, które nie będzie zbyt mocno interesowało widzów.

źródło: deadline.com / boxofficepro.com / zdj. Lionsgate