Hollywood nadal stoi w miejscu. Strajk aktorów szybko się nie skończy?

Osiągnięcie porozumienia z przedstawicielami gildii scenarzystów przetarło szlaki do wznowienia negocjacji ze strajkującą od lipca organizacją SAG-AFTRA. Zakulisowe raporty wskazują jednak, że pomimo podjęcia rozmów pomiędzy przedstawicielami wytwórni a protestującymi aktorami, ma minąć jeszcze przynajmniej kilka tygodni nim uda się osiągnąć satysfakcjonujący obie strony konsensus.

Strajk aktorów szybko się nie skończy? Negocjacje będą trwały tygodniami

Negocjacje dotyczące nowego kontraktu pomiędzy związkiem reprezentującym amerykańskich aktorów i stowarzyszeniem AMPTP działającym w imieniu ponad 350 amerykańskich firm zajmujących się produkcją filmową i telewizyjną zawieszono niecałe trzy miesiące temu – wkrótce po tym aktorska organizacja SAG-AFTRA określiła postawę producentów jako „obraźliwą i lekceważącą” i ogłosiła decyzję o oficjalnym rozpoczęciu strajku.

Teraz, wkrótce po zakończeniu toczącego się równolegle protestu scenarzystów producenci zaprosili aktorów do ponowienia dyskusji. O poniedziałkowym spotkaniu – pierwszym z wielu, jak dowiadujemy się z nowego raportu – przedstawiciele SAG-AFTRA wspomnieli w oficjalnym oświadczeniu. „Kierujemy tę informację do wszystkich członków gildii. Dziś zasiedliśmy do stołu negocjacyjnego, by zawalczyć o kontrakty, na które zasługujecie. Podejmując dyskusję prosimy was byście nie rezygnowali z demonstracji. (...) Niech AMPTP usłyszy wasze głosy, wyraźnie i głośno”.

Strajk SAG-AFTRA .JPG

Z doniesień przedstawionych właśnie na łamach serwisu Deadline dowiadujemy się, że trwające niemal cały dzień poniedziałkowe spotkanie odbyło się z udziałem komitetów negocjacyjnych obu organizacji oraz szefów największych wytwórni: między innymi Teda Sarandosa, Boba Igera i Davida Zaslava. Za kulisami obie strony opisały rozmowy jako „potrzebne”, „serdeczne” i „konstruktywne”. „To profesjonaliści, są świadomi oczekiwań” – wskazuje anonimowe źródło serwisu. „To oczywiste, że nie ze wszystkim się z sobą zgadzają. Ale nie mają wątpliwości co do tego, że rozmowy są konieczne. Wiedzą, że na powrocie do pracy zyskają wszyscy”. 

Przypomnijmy, że wkrótce przed rozpoczęciem strajku SAG-AFTRA domagało się przede wszystkim większego udziału w zyskach generowanych przez filmową i serialową branżę, a także uregulowania warunków pracy i kwestii sztucznej inteligencji. Podczas ostatniego spotkania – mającego być jednym z wielu koniecznych do ustalenia warunków współpracy – przedstawiciele wytwórni i zrzeszenia aktorów wymienili się najistotniejszymi obawami. Choć producenci zdecydowali się przystać na wiele podobnych warunków w rozmowach ze scenarzystami, dyskusja z SAG-AFTRA ujawniła dalszy brak porozumienia w sprawie wypłaty dodatkowych wynagrodzeń, uzależnionych od powodzenia danego projektu. „Pomimo faktu, że [wiele innych organizacji] (...) stosuje taki proces, AMPTP od lipca natychmiastowo odrzuca wszelkie koncepcje wobec dzielenia się przychodami. Przedstawiciele wytwórni uważają tę kwestię za nierozsądną –  są zdania, że nie odzwierciedla ona sposobu, w jaki faktycznie dochodzi do osiągania zysków w erze streamingowej” – opisano na Deadline. 

W następstwie poniedziałkowych rozmów, służących najwyraźniej jako wprowadzenie do właściwych negocjacji, strony zdecydowały się na krótką przerwę, mającą dać im czas na przeanalizowanie kontrargumentów – kolejne spotkanie zaplanowano na najbliższą środę, 4 października. „Każdy chce, by porozumienie zostało osiągnięte najszybciej jak tylko się da. Ale w obecnej sytuacji negocjacje zajmą jeszcze trzy albo cztery tygodnie” – twierdzi źródło serwisu. „Na pewno nie zakończą się tak szybko, jak w przypadku scenarzystów”. 

Sprawdź też:

Warto podkreślić, że rychłe osiągnięcie porozumienia leży w interesie i aktorów i przedstawicieli studiów. Abstrahując od możliwości wznowienia prac na planach filmowych, kluczowe dla wytwórni będzie ponowne włączenie aktorów w proces promowania ukończonych widowisk (na osłabionym marketingu ucierpiały debiutujące niedawno filmy „Twórca” i „Inwestorzy amatorzy”). Co więcej, w niedawnym raporcie serwisu The Wrap informowano, że brak możliwości współpracowania z aktorami zaczyna wpływać nawet na projekty znajdujące się w fazie postprodukcji

zdj. Kathy Hutchins / Depositphotos.com