Ezra Miller poniósł ostatnio druzgocącą porażkę w świecie kina, ale teraz zatriumfował na sądowej sali. Gwiazdorowi „Flasha” wygasł zakaz zbliżania się do jednej z domniemanych ofiar, który sąd nie przedłużył, przyznając tym samym, że nie ma podstaw przemawiających za tym, że aktor stanowi zagrożenie dla rodziny, która miała obawiać się o swoją nastoletnią córkę. Aktor wydał w tej sprawie oświadczenie.