Nowe wersje Luke’a, Lei i Hana? Znany reżyser ma pomysł na kompletny REBOOT „Gwiezdnych wojen”

Spośród wszystkich pomysłów na dalszy bieg kultowego cyklu George'a Lucasa ten należy chyba do najbardziej kontrowersyjnych. W nowym wywiadzie o swojej koncepcji na kontynuowanie „Gwiezdnych wojen” opowiedział Matthew Vaughn. Reżyser „Kingsman” i „X-Men: Pierwsza klasa” zacząłby od... wyczyszczenia kontinuum Sagi Skywalkerów i stworzenia nowych wersji głównych bohaterów.

Opinie o najnowszych odsłonach „Gwiezdnych wojen” – i tych kinowych i tych debiutujących w streamingu – bywają wprawdzie lepsze i gorsze, ale mało który twórca uznałby za dobrą decyzję skreślenie całego dotychczasowego dorobku sagi i zbudowanie jej od nowa, ze zmienioną obsadą i nowymi interpretacjami Luke'a, Dartha Vadera i innych słynnych postaci. Podczas gdy Lucasfilm powoli szykuje się do sięgnięcia poza wydarzenia IX epizodu, reżyser Matthew Vaughn optowałby za zupełnie innym kierunkiem serii. 

W rozmowie na łamach podcastu Happy Sad Confused z Joshem Horowitzem, Vaughn wyjawił, że w przypadku zainteresowania ze strony Kathleen Kennedy, szefowej Lucasfilmu, zaproponowałby wytwórni ponownie skupienie się na losach rodziny Skywalkerków. „Zrobienie filmu z Gwiezdnych wojen potraktowałbym, jako możliwość pobawienia się postaciami, które kocham. Gdyby powiedzieli mi, że są gotowi zrebootować Gwiezdne wojny ze Skywalkerem, Solo i Vaderem i pozwolili mi stworzyć własne wersje. Każdy by mi powiedział, że jestem idiotą, że w ogóle tego próbuję, ale dla mnie byłoby to ekscytujące” – tłumaczył filmowiec. 

Sprawdź też:

„Star Wars” jak cykl o Bondzie? Nowe wersje znanych postaci, nowi twórcy

Gwiezdne wojny Nowa nadzieja.JPG

Vaughn kontynuował porównując potencjalny kierunek „Gwiezdnych wojen” do cyklu o przygodach Jamesa Bonda. „Dlaczego te postacie są tak uświęcone, że od 1977 roku nie można opowiedzieć ich na nowo na potrzeby nowych widzówGwiezdne wojny to rodzina Skwalkerów i myślę, że na tym polegają [ostatnie] pomyłki. [Lucasfilm] o tym zapomniał. Świetnie wyszło im w streamingu, ale potrzebują tak naprawdę nowego epickiego filmu. Za coś takiego zabrałbym się ja. Każdy by pomyślał, że mi odbiło, ale co z tego. Jeśli chcesz przykuć uwagę nowego pokolenia to zrób film dla niego. A może zrobisz to na tyle dobrze, że poprzednie pokolenie też będzie zadowolone”.

Grafik Lucasfilmu na najbliższe lata wskazuje, że wytwórnia daleka jest od jakichkolwiek perspektyw restartowania ustalonego kontinuum. Obok szeregu serii Disney+ w planach znajduje się kilka filmów kinowych, za które jako reżyserzy odpowiedzą James Mangold, Sharmeen Obaid-Chinoy i Dave Filoni. Nowe filmy rozegrają się na przestrzeni trzech różnych epok na osi czasu odległej galaktyki – przyjrzymy się zarówno erze poprzedzającej o wiele tysięcy lat wydarzenia z „Mrocznego widma”, jak i odbudowie zakonu Jedi na piętnaście lat po, „Skywalker. Odrodzenie”. O oficjalnie potwierdzonych nadchodzących tytułach wielkiego ekranu więcej przeczytacie w tym miejscu. Niedawne przecieki sugerują też, że własnego filmu, będącego kontynuacją wątków z „Hana Solo”, doczeka się też Lando Calrissian, w którego ponownie wcieli się Donald Glover.

źródło: Comic Book Movie / zdj. Disney