Co dalej z „Gwiezdnymi wojnami”? Na te seriale warto czekać po obejrzeniu „Ahsoki”

Fani „Gwiezdnych wojen” całymi latami wypatrywali premiery serialu o Ahsoce Tano, a teraz – zaledwie osiem krótkich tygodni później – produkcja dobiegła końca. Wraz z finałem serialu Lucasfilmu i Disney+ rozpoczyna się wyczekiwanie na następny powrót do odległej, odległej galaktyki. Co wiemy o kolejnych odcinkowych projektach zmierzających do oferty streamingowej? Kompletną listę tytułów przedstawiamy poniżej.

„Skeleton Crew”

Skeleton Crew Jude law.JPG

Ośmioodcinkowy serial „Skeleton Crew” to kolejna gwiezdnowojenna produkcja osadzona w erze po „Powrocie Jedi”: tej samej, w której rozgrywają się „The Mandalorian” i „Ahsoka”. Produkcja opisywana jest jako gwiezdnowojenna wersja klasycznych filmów przygodowych z lat 80. w stylu „E.T.” i „Goonies”.

Główną rolę – postać charakteryzowaną jako nauczyciel, który wraz z grupą nastoletnich podopiecznych wchodzi w konflikt z bandą kosmicznych piratów – zagrał w serialu Jude Law. Najbardziej intrygująco przedstawia się jednak grupa artystów, których Lucasfilm zgromadził za kamerą projektu. Za wyreżyserowanie odcinków „Skeleton Crew” odpowiedzieli między innymi Jon Watts („Spider-Man: Homecoming”), Jake Schreier („Awantura”), David Lowery („Zielony Rycerz. Green Knight”) oraz Daniel Kwan i Daniel Scheinert („Wszystko wszędzie naraz”). Prace na planie serialu dobiegły końca jeszcze w styczniu tego roku.

Na stanowiskach producenckich nad projektem czuwają przede wszystkim Jon Favreau oraz Dave Filoni.

Kiedy premiera? W najlepszym wypadku pod sam koniec tego roku. Przypomnijmy, że pochodzące sprzed kilku tygodnie zakulisowe przecieki z Lucasfilmu donosiły, że wskutek strajków WGA i SAG-AFTRA harmonogram serialowych „Gwiezdnych wojen” stał się mocno chwiejny i podatny na przekształcenia. Oznacza to, że „Skeleton Crew” może doczekać się przesunięcia dopiero na rok 2024. 

„The Acolyte”

Star Wars The Acolyte kiedy premiera.JPG

Akcja nowej serii – opisywanej jako połączenie „Krainy Lodu” i „Kill Billa” – rozegra się w czasach poprzedzających „Mroczne widmo”. W produkcji zobaczymy, jak u kresu, opisywanej w powieściach z „Gwiezdnych wojen” epoki zwanej Wielką Republiką, (czyli na około sto lat przed filmowymi prequelami) w galaktyce na nowo zaczynają formować się mroczne siły.

W obsadzie są: Amandla Stenberg („Nienawiść, którą dajesz”, „Bodies Bodies Bodies”), Lee Jung-Jae („Squid Game”), Dean Charles Chapman („1917”), Jodie Turner-Smith („Anna Boleyn”), Charlie Barnett („Russian Doll”), Manny Jacinto („Dobre miejsce”), Carrie-Anne Moss („Matrix”) i Dafne Keef („Logan”). Jako showrunnerka za „The Acolyte” odpowiada z kolei Leslye Headland („Russian Doll”).

Ostatnie raporty związane z serią wskazywały, że prace na planie dobiegły końca jeszcze przed rozpoczęciem strajku, co oznacza, że w chwili obecnej toczą się prace postprodukcyjne. Przypomnijmy, że Lucasfilm pokazał już pierwszą zapowiedź „The Acolyte”. Do tej pory zobaczyli ją jednak wyłącznie uczestnicy konwentu Star Wars Celebration. Zdaniem zgromadzonych, opisujących swoje wrażenia w sieci, produkcja ma wyglądać niesamowicie i być wypełniona po brzegi akcją, rycerzami Jedi i walkami na miecze świetlne. W materiale pojawiła się też scena pokazująca walkę z wykorzystaniem Mocy pomiędzy postaciami, które sportretowały Carrie-Anne Moss i Amandla Stenberg. Potwierdzono też, że Joonas Suotamo zagrał w serialu nowego bohatera z rasy Wookiee będącego mistrzem Jedi. Wcześniej aktor portretował Chewbaccę. 

Kiedy premiera? „The Acolyte” ma zadebiutować w przyszłym roku – a przynajmniej na to wskazywały dotychczasowe zapowiedzi. A jednak, w związku z ewentualnym opóźnieniem „Skeleton Crew”, nie możemy wykluczyć, że i premiera  „The Acolyte” doczeka się pchnięcia na późniejszy termin. Przecieki sugerują, że Lucasfilm przymierza się do opóźnienia debiutu serii na rok 2025.

„Andor”

Andor sezon 2.JPG

Druga połowa najlepiej ocenianej serii z „Gwiezdnych wojen” znajduje się w realizacji od listopada ubiegłego roku. W następnych i zarazem finałowych dwunastu odcinkach serialu poznamy dalsze losy Cassiana Andora (Diego Luna), bohatera filmu „Łotr 1”. Kontynuując dotychczasową formułę, za kamerą nie powróci żaden z dotychczasowych reżyserów. Przygotowaniem nowych odcinków zajmują się Ariel Kleiman, Janus Metz i Alonso Ruizpalacios. Ich pracę nadzoruje showrunner, główny pomysłodawca i producent projektu, Tony Gilroy.

Poza Diego Luną w obsadzie serialu znaleźli się Stellan Skarsgård, Genevieve O'Reilly, Kyle Soller, Andy Serkis oraz Adria Arjona.

Kiedy premiera?  Według oryginalnego zamysłu, zdjęcia do serialu miały toczyć się do sierpnia tego roku – w obliczu takiego grafiku prac Gilroy sugerował, że „Andor” powróci do widzów rok później, latem 2024 roku. Niestety w chwili rozpoczęcia strajku ekipie pozostało jeszcze kilka tygodni do ostatecznego domknięcia fazy zdjęciowej, co oznacza, że i w tym przypadku dojdzie najpewniej do opóźnienia premiery. Nie należy wykluczać, że i tę produkcję zobaczymy zatem dopiero w roku 2025. Wszystko zależy od szybkiego ukończenia strajku aktorów i zakresu prac wykonanych już w ramach postprodukcji. 

Sprawdź też:

„Parszywa zgraja”

Parszywa zgraja sezon 3.JPG

Podczas tegorocznej odsłony konwentu Star Wars Celebration w Londynie potwierdzono, że animowany serial „Gwiezdne wojny: Parszywa zgraja” powróci z trzecim sezonem, który będzie zarazem ostatnim spotkaniem z grupą klonów-renegatów.  

Produkcja koncentruje się na historii eksperymentalnych żołnierzy wprowadzonych do świata George'a Lucasa w ostatnim sezonie „Wojen Klonów”. Akcja „Parszywej zgrai” rozgrywa się po upadku Republiki i zakonu Jedi, wkrótce po sformowaniu przez Dartha Sidiousa żelaznego galaktycznego reżimu. Członkowie drużyny Clone Force 99 – każdy z nich mocno odróżniony od braci z byłej Armii Republiki – posiadają wyjątkową umiejętność czyniącą ich niezwykle skutecznym żołnierzami.

Kiedy premiera? Zgodnie z dotychczasowym kalendarium animacja powinna  powrócić do widzów w przyszłym roku. Przecieki z wytwórni wskazują, że na chwilę obecną najbardziej realnym terminem udostępnienia ostatnich odcinków jest okres pomiędzy majem i grudniem 2024.

„The Mandalorian”

The Mandalorian sezon 4.JPG

Kontynuacja flagowego gwiezdnowojennego serialu Disney+ stoi na chwilę obecną pod największym znakiem zapytania. Potwierdzono już, że twórca serii Jon Favreau ukończył prace nad tekstami do czwartej odsłony przygód Dina Djarina i Grogu, ale Disney nie posunął się jeszcze do oficjalnego zlecenia realizacji

Sprawę komplikuje zapowiedziany podczas Star Wars Celebration pełnometrażowy film Dave'a Filoniego, w którym ma dojść do kulminacji wątków z „The Mandalorian” i pozostałych seriali rozgrywających się w erze po „Powrocie Jedi”. Nie wiemy na chwilę obecną ile sezonów „The Mandalorian” musiałby jeszcze otrzymać, by wypełnić fabularną lukę pomiędzy serialem a filmem Filoniego. Kolejną komplikację stanowi mocno zatłoczony kalendarz Disneya na najbliższe lata – w obliczu wielu serialowych tytułów z „Gwiezdnych wojen” streamerowi może zwyczajnie nie starczyć miejsca, by w najbliższych latach przedstawić widzom czwarty sezon „Mandaloriana”.

Kiedy premiera? Początkowo sugerowano, że serial Filoniego powróci na Disney+ w roku 2025, ale obecnie sytuacja wydaje się znacznie bardziej utrudniona. Nadmiar odcinkowych projektów z „Gwiezdnych wojen” może wręcz doprowadzić do przekształcenia czwartego sezonu na pełnometrażowy film – takie plotki dotarły do nas na początku sierpnia. Więcej informacji odnajdziecie w tym miejscu

„Ahsoka”

Ahsoka Gwiezdne wojny sezon 2.JPG

Choć Lucasfilm od pierwszych zapowiedzi projektu wstrzymywał się od komentowania, czy „Ahsoka” okaże się serialem limitowanym, czy projektem rozpisanym na wiele sezonów, zakończenie nie pozostawiło widzom żadnych wątpliwości. Kontynuacja przygód postaci Rosario Dawson z pewnością znajduje się planach – pytanie tylko, kiedy ją zobaczymy i w jakiej formie.

Podobnie jak w przypadku „The Mandalorian” o tych kwestiach zadecyduje skonkretyzowanie planów wobec filmu Dave'a Filoniego. Przecieki wskazują, że ma on przedstawić na ekranie wydarzenia zainspirowane klasyczną powieścią „Dziedzic Imperium”, w której Nowa Republika mierzy się z zagrożeniem Wielkiego Admirała Thrawna. Biorąc pod uwagę jak skończyła się ostatnia odsłona pierwszego sezonu „Ahsoki” możemy uznać, że Filoni położył już pierwszy solidny fundament pod przyszłe widowisko. Pytanie tylko, jak w to wszystko wpisze się bohaterka Rosario Dawson i ile jeszcze musi się wydarzyć nim znajdzie się ona w punkcie startowym kulminacyjnego filmu. 

Kiedy premiera? Niejasne plany Lucasfilmu wobec dalszego biegu „Ashoki” uniemożliwiają odpowiedzenie na to pytanie. Jeżeli założymy jednak, że przygody byłej uczennicy Anakina doczekają się rozwinięcia w formie odcinkowej, najwcześniejszym możliwym terminem premiery jest rok 2025, a wręcz pierwsza połowa roku 2026.

Sprawdź też:

Seriale to nie wszystko. Nadchodzą trzy nowe kinowe widowiska z „Gwiezdnych wojen” 

Przypomnijmy, że podczas  Star Wars Celebration Kathleen Kennedy, szefowa Lucasfilmu, wyjawiła plany na najbliższe kinowe widowiska z „Gwiezdnych wojen”. Nowe filmy rozegrają się na przestrzeni trzech różnych epok na osi czasu odległej galaktyki – przyjrzymy się zarówno erze poprzedzającej o wiele tysięcy lat wydarzenia z „Mrocznego widma”, jak i odbudowie zakonu Jedi na piętnaście lat po epizodzie dziewiątym, „Skywalker. Odrodzenie”). O oficjalnie potwierdzonych nadchodzących tytułach wielkiego ekranu więcej przeczytacie w tym miejscu. Ostatnie przecieki sugerują też, że własnego filmu, będącego kontynuacją wątków z „Hana Solo”, doczeka się też Lando Calrissian, w którego ponownie wcieli się Donald Glover.

 

źródło: Bespin Bulletin / Making Star Wars / zdj. Disney