Keira Knightley, występując w „Love Actually”, jednym z najbardziej uwielbianych filmów świątecznych miała zaledwie 17 lat, ale do dziś pamięta scenę z udziałem aktora Andrew Lincolna, która na tamten moment wydała jej się nieodpowiednia. Aktorka w rozmowie z Los Angeles Times zdradziła, o jaki moment w filmie chodzi.