Tag: Harrison Ford

Filmowe premiery tygodnia 26.04-02.05: „Sexify”, „Joker”, „Wybrzeże Moskitów” i inne

  • Mateusz Zaczyk
  • 0

Co w świecie filmu i seriali przyniesie nam najbliższy tydzień? Na płytach pojawią się takie produkcje jak thriller „Prawo krwi, polski serial „Król”, a platforma Netflix zaoferuje widzom polski serial „Sexify” oraz nowy film z Amandą Seyfried. Tymczasem na HBO GO zadebiutuje nowy sezon serialu Opowieść podręcznej” i seria „Rocky”. To jednak nie wszystko, ale o tym, jak dokładnie wygląda kalendarz premier na tydzień od 26 kwietnia do 2 maja przekonacie się w nowej odsłonie serii „Filmowe premiery tygodnia”.

Czytaj więcej

Co nowego na 4K UHD? – „Liga Sprawiedliwości”, „Raya i ostatni smok”, „Łowca androidów” i inne

  • Mateusz Zaczyk
  • 0

Ostatni tydzień w świecie wydań 4K UHD upłynął pod znakiem „Ligi Sprawiedliwości Zacka Snydera” oraz „Indiany Jonesa”. Pojawiło się także kilka kolejnych zapowiedzi oraz preorderów, w tym takie na steelbooki i wydania z polską wersją językową. Sprawdźcie wszystkie preordery, które zebraliśmy dla Was w nowym wpisie z cyklu „Co nowego na 4K UHD?”. Miłej lektury.

Czytaj więcej

Chris Pratt zastąpi Harrisona Forda jako Indiana Jones?

  • Mateusz Zaczyk
  • 0

Studio Lucasfilm przygotowuje się obecnie do rozpoczęcia prac na planie piątej części serii „Indiana Jones”, ale coraz głośniej mówi się o tym, że plany dotyczące rozwoju franczyzy obejmują już kolejne filmy i seriale dedykowane między innymi platformie Disney+. Najnowsza plotka głosi nawet, że studio znalazło już potencjalnego kandydata do zastąpienia Harrisona Forda w przyszłych projektach i ma być nim Chris Pratt.

Czytaj więcej

NOSTALGICZNA NIEDZIELA #118: „Niezniszczalni” (2010-2014)

  • Mariusz
  • 0

W Nostalgicznej Niedzieli przybliżamy Wam klasyczne, często pomijane produkcje kinowe i telewizyjne z ubiegłych dekad. Po krótkiej noworocznej przerwie kontynuujemy nasz cykl, tym razem w nieco inny sposób podchodząc do tytułowej nostalgii. Filmy, którymi się zajmiemy, nie są tak stare, by je wspominać z sentymentem, ale same w sobie się na tym sentymencie do minionych czasów mocno opierają. Robią z niego fundament dla swoistego hołdu dla kina sprzed trzech dekad. Mowa oczywiście o trylogii „Niezniszczalnych”, będącej doskonałym przykładem na to, jak coś dobrze zacząć i następnie koncertowo zepsuć.

Czytaj więcej