W ostatnich oświadczeniach organizacja WGA wskazała ile kosztowałoby każdą z głównych wytwórni przychylenie się do żądań strajkujących scenarzystów. Choć kwoty te stanowią symboliczny odsetek ogólnych wpływów studiów, odzew prezesów był najwyraźniej daleki od pozytywnego. Dowiedzieliśmy się też, że w związku z negatywną aurą wokół strony reprezentującej wytwórnie, zdecydowano się na zatrudnienie firmy PR-owej, działającej w sytuacjach „kryzysowych”.